Co składa się na koszt rachunku za prąd?

Trudno dziś wyobrazić sobie życie bez udogodnień, jakie zawdzięczamy rozwojowi techniki. Dzięki wieloletniej pracy wybitnych umysłów, mamy dostęp do bieżącej wody, gazu w kuchence, a także prądu w gniazdku. Skutki pozbawienia możliwości korzystania z energii elektrycznej są łatwe do przewidzenia – wystarczy kilkugodzinna awaria i odcięcie prądu, by przekonać się o tym, że większość ludzi nie poradziłaby sobie na dłuższą metę bez dostępu do elektryczności. Większość urządzeń obecnych w domu jest bowiem zasilana elektrycznie. Czy wiesz jednak, co prócz realnego zużycia, składa się dodatkowo na rachunek za prąd?

Skąd się biorą wysokie rachunki za prąd? 

W czasach, kiedy przychodzi płacić niemal za wszystko, coraz częściej szukamy sposobów na oszczędności. Ograniczenie niepotrzebnego zużycia prądu jest jak najbardziej możliwe – wystarczy kilka prostych trików. Po pierwsze: wymiana żarówek na energooszczędne. Po drugie – w miarę możliwości – wymiana sprzętów RTV i AGD na te o klasie energetycznej A +. Urządzenia starej generacji nie są niestety energooszczędne i nawet wówczas, gdy nie są załączone, mogą pobierać prąd (chociażby na zegar cyfrowy). Warto również w miarę możliwości ustawiać czasowe wyłączanie urządzenia (ile razy zdarzyło Ci się zasnąć przed włączonym telewizorem, a on przez kilka godzin pobierał niepotrzebnie prąd?). Dobrym sposobem pozwalającym zaoszczędzić w skali roku trochę pieniędzy, jest również wyłączanie światła w pomieszczeniach, w których aktualnie nikt nie przebywa. Na co dzień starasz się oszczędzać prąd, jednak rachunki mimo to są dość wysokie? Należy wiedzieć o tym, że poza realnym zużyciem energii elektrycznej, na rachunku wyszczególnione są jeszcze inne pozycje, za które ponosimy koszty. Co do nich należy?

Co składa się na rachunek za prąd? 

Okazuje się, że na wysokość rachunku mamy jedynie częściowy wpływ – to realne zużycie energii przez domowników. Ilość zużytych kilowatogodzin energii razy stawka za jeden kilowat i wynik jest łatwy do obliczenia.  Oprócz tego, płacimy również za dystrybucję prądu. W tym przypadku sprawa wygląda nieco bardziej skomplikowanie, bowiem wysokości opłat za dystrybucję są ustalane przez dostawcę energii (na szczęście w granicach regulowanych przez Urząd Regulacji Energetyki). Płacisz więc za:

  • energię czynną – faktyczne zużycie prądu
  • obsługę handlową
  • składnik zmienny stawki sieciowej – jest to opłata za straty przesyłowe. Stawka jest uzależniona od ilości zużytej przez gospodarstwo domowe energii.
  • stawka jakościowa – to opłata za to, że w gniazdku dostępny jest prąd określonej jakości.
  • opłata przejściowa – to kwota pokrywająca ubezpieczenie dystrybutora w razie utraty producenta prądu.
  • składnik stały stawki jakościowej – to opłata za utrzymywanie sieci w należytym porządku przez dystrybutora
  • opłata abonamentowa – to w zasadzie opłata za możliwość korzystania z prądu.

Okazuje się więc, że przeganianie dzieci sprzed telewizora, wyłączanie urządzeń z gniazdka na noc, a także instalowanie elektrooszczędnych żarówek czy wymiana urządzeń na te oszczędzające energię elektryczną, to działania pozwalające zredukować koszty opłat za prąd tylko w niewielkim stopniu. Pozostała część rachunku to opłaty, których nie unikniesz nawet w przypadku, gdy przez cały miesiąc nikt nie zużył w danym mieszkaniu czy domu ani jednej jednostki prądu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *